Witajcie
Z okazji Dnia Pluszowego Misia, który wypada w najbliższy piątek w szkole mojego starszego dziecka ogłoszono konkurs na największego i najmniejszego misia - niestety, nie doprecyzowano tego, czy miś ma być miękki czy też nie.
Moje dzieci mają dużego pluszowego misia, aczkolwiek nie jest on największy i raczej pierwszej nagrody nie zdobyłby. Ale w sumie od czego mama z rękodzielniczymi zapędami? Postanowiłam takowego misia wydziergać szydełkiem. Pamiętam, że na jednym blogu widziałam przepis na misia o interesujących mnie gabarytach - a raczej filigranach ;) i odszukałam interesujący mnie post gdzieś
TUTAJ
Na początek posłałam moje dziecko do pobliskiej pasmanterii, żeby kupiło mulinę w interesującym go kolorze oraz odpowiednie szydełko. Dwa dni mobilizowałam siły, żeby w ogóle zabrać się do pracy. Aż ostatecznie zasiadłam do szydełkowania.
Cztery podejścia nieudane - 3 sprute całkowicie + 1 wylądowało w koszu na śmieci, bo nie dało się spruć.
Nic dziwnego, że
wiki kazała się uzbroić w dużą dawkę cierpliwości
Wniosek? Robienie według przepisu nie idzie - trzeba zrobić własny przepis na misiaczka, co też uczyniłam.
Podejście piąte... a w nim kilkakrotne prucie, bo efekt nie odpowiadał wyobrażeniom...
Miś - jeszcze bez przednich łapek i tylko z jednym uchem :)
W tym momencie zainstalowałam sobie lupo - lampę, bo przestałam cokolwiek widzieć. 6 godzin dłubaniny...
I w końcu kompletny miś, z łapkami, uszkami, nosem i oczkami...
Ciekawe, czy ma szansę na nagrodę w swojej kategorii?
Całe 3 cm przytulaka. I co? Zamówienie na kolejnego, tylko tym razem - czerwonego.
Teraz z innej beczki - przeglądałam ostatnio archiwum zdjęciowe swojego bloga i znalazłam dwa zdjęcia, których nie opublikowałam w odpowiednim czasie (czyli w ubiegłym 2015 roku)
Jest to prezent, jaki wykonałam w ramach projektu
Zróbmy prezent dla Nikosia z okazji 5 urodzin :) - skrzyneczka ozdobiona techniką serwetkową, zawieszka filcowa kotek, która może służyć też jako zakładka do książki wykonana wspólnie z dziećmi oraz kartki wykonane przez moje dzieci dla Szanownego jubilata.
Dziękuję, że tu zaglądacie.
Pozdrawiam serdecznie...