Dziękuję, że o mnie nie zapomniałyście - tyle miłych i ciepłych komentarzy pod wczorajszym postem :) Jesteście kochane!
Dzisiaj króciutko o Dniu Chłopaka, jaki zorganizowałyśmy naszym kolegom w pracy :)
Rok temu zastanawiałam się, czy jest sens organizowania Dnia Chłopaka, bo panowie o Dniu Kobiet 2014 kompletnie zapomnieli - niewybaczalne! Ostatecznie jednak stanęłyśmy ponad małostkową urazą i ... się odbyło. Panowie odpowiednio zmotywowani - pamiętali!
A oto, jak w tym roku zadbałyśmy o naszych kolegów!
Tak, tak... to jest dokładnie to, o czym myślicie :)
W zestawie był jeszcze lizaczek z pszczółką Mają i jednorazówka (40 ml) cytrynówki - swoją drogą - czego to ludzie nie wymyślą :D
Śmiechu było bardzo dużo :)
Wzór znalazłam TUTAJ ale wersja wg oryginalnej rozpiski (grubsza włóczka) wyszła na... w każdym razie mąż kazał mi się stuknąć w głowę i zmniejszyć, bo wpędzimy chłopaków w kompleksy :D Założyłam, że on - facet się zna, a ja jestem niepoprawną optymistką ;) i jednak troszeczkę zmniejszyłam :D
Buziaczki serdeczne :)














