Witajcie
Witam ciepło nowe obserwatorki :)
Dzisiaj spineczki, które robiłam dla mojej Kruszynki. W ruch poszły wstążki, nożyczki, zapalniczka i inne sprzęty...
Pokażę te, z których jestem najbardziej zadowolona.
Zrobione z białej wstążki satynowej o szerokości 4 cm i są OK.
Tu zdjęcie z lampą
Pozostałe kwiatki wykonane ze wstążki satynowej w kropeczki (moje ulubione) o szerokości 2,5 cm - składanie wymaga anielskiej cierpliwości, czyli czegoś, co u mnie jest towarem deficytowym. Poszczególne płatki są rozmiaru 1 cm x 1 cm, czyli dość małe.
Robiąc spineczki popełniłam na pewno jeden błąd (pewnie i więcej i okaże się to później - a tego konkretnego już raczej nie będę powtarzać)...
czerwone
niebieskie - na nich bardziej widać moje niedoróbstwo
Jeśli ktoś jeszcze nie zobaczył, o co chodzi, to... użyłam kleju na gorąco do zrobienia kwiatków zamiast igły i nitki. Brrr... nie lubimy się i to dlatego, ale od tej chwili musimy się tolerować w imię wyższych celów.
Na szczęście Kruszyna jest zachwycona i nosi spinki, bo chce zapuścić sobie długie włoski :)
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednimi postami i dziękuję, że jesteście :)