Zasadniczo staram się, żeby moje dzieci dostawały prezenty, które rozwijają ich kreatywność lub inne tego typu cechy. W tym roku na yt oglądając filmiki z cyklu "jak to jest zrobione lub jak zrobić..." trafiły na filmy o robieniu mydełek. Zatem pozycja "zestaw do robienia mydełek" znalazł się w liście do Św. Mikołaja. Bardzo mnie to ucieszyło, bo czyż Święty nie poradzi sobie z takim wyzwaniem? W razie czego odsyłam TU.
Fantastyczny prezent.
Razem z dziećmi mam i ja niezłą frajdę. Małych trochę poniosła fantazja i wsypali też cekiny, co można zauważyć na pomarańczowym serduszku. Do mydełek można dosypać suszonych płatków kwiatowych.
Żółte płatki to nagietek - wygląda fantastycznie. Wsypałam też suszone płatki róż. Były czerwone, ale w mydle zrobiły się... zielone (widać poniżej)
Wykorzystałam foremki do odlewów gipsowych.
A jeszcze fajniejsze jest to, że można takie mydełka sprezentować komuś ot tak - bez okazji.
Dziękuję, że jesteście.





